Wspólne oświadczenie przedstawicieli Kościoła z Polski i Ukrainy

Apel o pojednanie Polaków i Ukraińców

Kard. Grzegorz Ryś

Żódło: ONET

Kardynał Grzegorz Ryś podpisał wspólne oświadczenie przedstawicieli Kościoła z Polski i Ukrainy dotyczące relacji między narodami. Sygnatariusze zaapelowali o ograniczenie narastających napięć, odrzucenie języka wrogości oraz kontynuowanie procesu pojednania, odwołując się do nauczania papieży Leona XIV, Jana Pawła II i Franciszka.

Kardynał Grzegorz Ryś znalazł się w gronie sygnatariuszy wspólnego oświadczenia dotyczącego relacji polsko-ukraińskich. Dokument, opublikowany 29 czerwca w Rzymie i Kijowie, został podpisany przez przedstawicieli Kościoła katolickiego z Polski i Ukrainy. Autorzy zaapelowali o ograniczenie narastających napięć między narodami oraz kontynuowanie drogi pojednania. Sygnatariusze podkreślili, że pierwszy rok pontyfikatu papieża Leona XIV upływa pod znakiem budowania pokoju i zdecydowanego sprzeciwu wobec wojny. W ich ocenie pierwszym krokiem do pojednania powinno być "rozbrojenie języka", czyli rezygnacja z agresywnych słów, gestów i symboli, które pogłębiają podziały.

W oświadczeniu zaznaczono, że z niepokojem obserwowany jest wzrost wzajemnej nieufności i wrogości między Polakami i Ukraińcami. Autorzy przypomnieli, że dzieje się to w czasie, gdy Ukraina nadal doświadcza skutków wojny, a Polska w ostatnich latach okazała solidarność milionom ukraińskich uchodźców.

Kardynał Grzegorz Ryś oraz pozostali sygnatariusze odwołali się również do nauczania św. Jana Pawła II. Przypomnieli jego list z 2003 r. poświęcony tragicznym wydarzeniom na Wołyniu, w którym papież apelował o rachunek sumienia, pamięć o wszystkich ofiarach oraz budowanie przyszłości w duchu pojednania i przebaczenia.

Autorzy dokumentu wskazali, że przez ostatnie dwie dekady Kościoły w Polsce i na Ukrainie podejmowały liczne inicjatywy służące pojednaniu — od wspólnych listów i deklaracji po współpracę przy pomocy uchodźcom po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Ich zdaniem tego dorobku nie wolno zaprzepaścić mimo obecnych napięć.

W dokumencie przypomniano również słowa papieża Franciszka o "dobrej" i "złej" pamięci. Podkreślono, że poznawanie prawdy historycznej powinno iść w parze z miłością bliźniego, gotowością do przebaczenia oraz troską o dobro wspólne.

Na zakończenie sygnatariusze zaapelowali o dalsze budowanie relacji opartych na dialogu, przebaczeniu i wzajemnym szacunku. Pod dokumentem podpisali się kardynałowie Mykoła Byczok, Konrad Krajewski, Kazimierz Nycz i Grzegorz Ryś oraz zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk.

Apel o pojednanie Polaków i Ukraińców

Źródło:Archidiecezja Łódzka

Rzym-Kijów, 29 czerwca 2026 r.

Wspólny głos w sprawie relacji polsko-ukraińskich

W jedności z Ojcem Świętym Leonem XIV, którego pierwszy rok pontyfikatu naznaczony jest wytrwałą pracą budowania pokoju opartego na dobru wspólnym oraz zdecydowanym sprzeciwem wobec wojny w każdym jej wymiarze - poczynając od relacji między narodami, poprzez konflikty wewnątrz państw, aż do napięć społecznych - zabieramy głos jako kardynałowie pochodzący z Polski i z Ukrainy zwołani na konsystorz, zaproszeni do szczególnej odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła i wsparcie posługi Następcy św. Piotra. Czynimy to razem z naszym bratem Arcybiskupem Większym Kijowsko-Halickim Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, świadomi, że sprawa pojednania Polaków i Ukraińców dotyka nie tylko relacji dwóch narodów, ale także wiarygodności naszego wspólnego chrześcijańskiego świadectwa.

Za papieżem Leonem jesteśmy przekonani, że pierwszym krokiem ku pokojowi jest rozbrojenie języka po obu stronach. Dotyczy to nie tylko słów, ale również gestów, znaków i symboli. One również mogą ranić, zamykać drogę do spotkania i budzić lęk. Ojciec Święty przypomina, że pokój jest „rozbrojony i rozbrajający”, a budowanie dobra wspólnego wymaga języka ewangelicznego: jasnego, ale nie poniżającego; odważnego, ale nie agresywnego; prawdziwego, ale nie zamykającego drogi do przebaczenia.

Z bólem obserwujemy wzrost wzajemnego napięcia i odradzające się nastroje wrogości między Polakami a Ukraińcami. Tym bardziej boli nas to, że dokonuje się to w czasie, gdy Ukraina nadal doświadcza okrucieństwa wojny, a Polska okazała w ostatnich latach wielką solidarność milionom ukraińskich sióstr i braci. To wszystko dzieje się w momencie, gdy ukraińscy katolicy przeżywają 25. rocznicę historycznej wizyty Papieża-Polaka w Ukrainie.

W tym kontekście wracamy do słów św. Jana Pawła II z listu na 60. rocznicę – jak określił to sam Papież – tragicznych wydarzeń na Wołyniu. Słowa te są warte przemyślenia przez wszystkich ludzi dobrej woli, a dla nas, katolików różnych obrządków i narodów, winny stać się modelem i normą działania, także w podejściu do kwestii historycznych. Ojciec Święty napisał m.in.:

W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz (…) w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy.

Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania (Watykan, 07.07.2003).

To wezwanie świętego Papieża skierowane do obydwu Narodów tak bardzo Mu drogich zostało podjęte przez Polaków i Ukraińców przy znaczącym udziale Kościołów. Za nami są lata modlitwy, spotkań, wspólnych listów (2005), deklaracji (2013) i orędzi (2023), a także współdziałania w pomocy uchodźcom i potrzebującym. To dziedzictwo jest wielkim zobowiązaniem otrzymanym od tych, którzy przed nami mieli odwagę mówić prawdę bez pogardy i nienawiści, zapraszać do nawrócenia, pokornie prosić o przebaczenie i odważnie przebaczać, wyciągając rękę do pojednania, mimo wciąż niezabliźnionych i bolesnych ran.

Dlatego właśnie dziś, gdy pojawiają się nowe napięcia i odradza nieufność, na nowo rozbrzmiewają słowa Papieża ze wspomnianego listu:

Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie (…) wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie (Watykan, 07.07.2003).

Jesteśmy świadomi, że nawrócenie zaczyna się od własnego serca. Papież wzywa każdą i każdego z nas - Polaków i Ukraińców - do osobistego nawrócenia, a nie do rozliczania innych. Tylko wtedy możemy wzywać drugiego do nawrócenia, jeśli sami w pokorze przyznajemy się do własnych win.

Jesteśmy przekonani, że dla chrześcijanina poznanie prawdy jest mu zadane zawsze razem z miłością bliźniego. Pamięć przeszłości jest niesłychanie ważnym elementem tożsamości każdej ludzkiej wspólnoty. Za papieżem Franciszkiem chcemy jednak przypomnieć, że w codziennym życiu każdej osoby, podobnie jak każdego społeczeństwa istnieją jednak dwa rodzaje pamięci: dobra i zła, pozytywna i negatywna. Dobrą pamięcią jest ta, która (…) uwielbia Pana i Jego zbawcze dzieła. Pamięcią negatywną, jest natomiast ta, która spojrzenie umysłu i serca obsesyjnie koncentruje na złu, zwłaszcza popełnionym przez innych (Kraków, 27.07.2016).

Czujemy się zobowiązani, aby tej wspólnej drogi rozpoczętej z błogosławieństwem św. Jana Pawła II nie porzucić, ale ją cierpliwie i odważanie kontynuować. Zbyt wiele łączy nasze Narody, żebyśmy mogli pozwolić na zaprzepaszczenie wspólnego dziedzictwa.

Narzucając innym partykularną wizję przeszłości i przyszłości, poddajemy się dominującej dziś kulturze przemocy i siły. Wraz z papieżem Leonem wzywamy wszystkich do trudu myślenia w kategorii dobra wspólnego, a nie jedynie partykularnych interesów. Ewangelia, w którą wierzymy, uczy nas, że lekarstwem na grzech jest przebaczenie, a granicą postawioną złu przez Boga jest miłosierdzie.

  • (-) Mykoła kard. Byczok CSsR
  • (-) Konrad kard. Krajewski
  • (-) Kazimierz kard. Nycz
  • (-) Grzegorz kard. Ryś
  • (-) Swiatosław Szewczuk, Arcybiskup Większy Kijowsko-Halicki UKGK